2018.02.18 Zimna do Chatki

Napisał 

Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego

Tomasz Stryczek 

Krzysztof  Borgieł 

 

Akcja jak za wspaniałych dawnych lat. Niestety zima w tym roku kiepska i ponor wciąż zalany pomimo mrozów. Skorzystaliśmy więc z pontonu. Ja wody nie lubię a wręcz głębsze akweny mnie przerażają ale wszystkiego trzeba spróbować. Pierwszy przepłynął Stryku. Potem wsiadłem ja. Dopłynąwszy na drugi brzeg stwierdziłem że się źle ułożyłem do wysiadki więc wróciłem do Frytki żeby się poprawić i zabrać przy okazji wór. Na środku przeprawy postanowiłem wywrócić ponton i się wykąpać. Było miło i chłodno. Krioterapia pozwoliła mi na szybkie poruszanie się w jaskini. Stryku 3ema susami wyłoił wszystkie progi i wyladowaliśmy w Chatce. Suszenie, popas i herbata i ruszyliśmy do otworu. Nad Szklanym Prożkiem minęliśmy się z kursem z zaprzyjaźnionego KTJ. Kilka szybkich zjazdów i dotarliśmy do przeprawy pontonowej, która tym razem była sucha. Z jaskini wyszliśmy zaraz po zapadnięciu zmroku. To była fantastyczna akcja pełna humoru i radości. Mój incydent wodny został nazwany przez Marcina "zaślubiny z Ponorem"...

Czytany 128 razy