2018.08.03-12 Speleowakacje Francja. Akcja wynoszenia śmieci z Gouffre Berger.

Załoga i zebrane eksponaty Załoga i zebrane eksponaty Jerzy Ganszer
Bartosz Baturo
Basia 
Jerzy Ganszer
Bartek Golik
Zbyszek Grzybek
Zosia Gutek
Wojciech Jasiak
Katarzyna Lena Koprowska
Patrycja Kopytko
Adam Marcinków
Wacław Przygoda Michalski
Joanna Micherdzińska
Łukasz Piechocki
Kamil Polański
Jerzy Pukowski
Dominik Sarnowski
Anna Sobańska os. tow.
Natalia Sobańska os.tow.
Marek Sobański
 
Speleoklub Bielsko-Biała po raz kolejny przyjechał latem w Alpy, aby połączyć przyjemne z pożytecznym. 
 
Dwa zespoły rozpoczęły urlopy wcześniej niż reszta ekipy i na rozgrzewkę porwały się na alpejskie szczyty. Dominik i Patrycja zdobyli Mount Blanc, a Wacek, Kamil i Bartosz czterotysięcznik Barre des Ecrins oraz via ferrate Vigneaux 200m.
 
Przyjeżdżając do Francji zostaliśmy przyjęci przez opiekuna akcji sprzątającejw  jaskini Gouffre Berger - Remy'ego Limenge na campingu w miejscowości Meaudre. Tu należy pochwalić i docenić miejscówkę przystosowaną do obecności grotołazów i ich specyficznych potrzeb, jak również wyrazić wdzięczność Łukaszowi za organizację i ogarnięcie wszystkich formalności.
 
W poniedziałek 06.08 chętni wybrali się na spacer do jaskini … Miało być zimno i przestrzennie, tak aby całą trasę przejść na nogach. Było ciepło, wręcz gorąco, a połowę drogi spędziliśmy na czworakach, więc dostarczyło to nam dużo radości.
Wieczorem podzieliliśmy naszą liczną ekipę na dwie grupy szturmowe.
 
Pierwsza w składzie: Jurek, Adam, Marek, Bartek, Lena, Asia i Łukasz wyruszyli z bazy po 8:00 rano, pod otworem gotowi do wejścia byli o 10:05, biwak osiągnęli po 13:00. Pięć pierwszych osób doszło na dno ok godz 19:00, dwójka ostatnich osiągnęła głębokość -950 m. Na biwaku byliśmy ok 2:00 w nocy i w dalszą drogę wyruszyliśmy po śniadaniu o 9:00 rano. 
Po drodze do wyjścia spotkaliśmy drugi zespół w składzie: Wacek, Zbyszek, Kamil, Bartosz, Dominik, Zosia, Patrycja, Wojtek. Niestety z powodu zmiany warunków pogodowych nie mogli dojść do dna, więc osiągnęli głębokość ok. -600 m. 
 
Czwartkowa butelkowa pogoda wymusiła na nas rest i aktywność nie związaną speleologicznie. Pojechaliśmy na wycieczkę do sklepu sportowego i do malutkiej urokliwej miejscowości Pont-en-Royans. Przeprowadziliśmy degustację francuskiego pieczywa, serów, wędlin, oliwek oraz różnych gatunków win. 
 
W piątek na pożegnanie grupa w składzie: Jerzy Ganszer, Adam, Zbyszek, Lena, Wacek, Bartosz zapuścili się do wodnej przepięknej jaskini Grotte de Goumier. Natomiast Jerzy Pukowski i Basia dali się zaprosić Belgom: Ivesowi Tomasowi na kanioning do Canyon du Malin. 

Dodatkowe informacje

Zaloguj się, by skomentować