Tomasz Stryczek

Tomasz Stryczek

poniedziałek, 01 lipiec 2019 20:34

2019.06.15-23 Albania - Malesia e Madhe

Paulina Kulpa
Rafał Wojtkielewicz
Ewa Stryczek - Osoba Towarzysząca
Tomasz Stryczek

Po 8 latach przerwy Speleoklub Bielsko- Biała powrócił w góry rejonu Malesia e Madhe. 

To była długa i wyczerpująca wyprawa, obfitująca w różne sytuacje i niespodzianki oraz nowe odkrycia. Ale po kolei. Wszystko zaczęło się jeszcze w Polsce. Z Bielska- Białej wyjechaliśmy o godzinie 8:00 rano. Podróżując przez Słowację, Węgry, Bośnię i Hercegowinę, po 14h jazdy dotarliśmy w końcu do Czarnogóry, gdzie spędziliśmy noc nieopodal Jeziora Szkoderskiego. To jedno z ostatnich mokradeł z tak czystą wodą. Warto go zobaczyć, zwłaszcza, że dzięki swojemu urokowi znajduje się pod ochroną i leży na terenie Parku Narodowego.

Następnego dnia, przed południem, dotarliśmy do Albanii. Już od wczesnych godzin rannych słońce prażyło mocno. Niezłomni i gotowi na nowe wyzwania przygotowywaliśmy się na nowe odkrycia. W miejscowości Koplik zrobiliśmy zakupy, a następnie udaliśmy się do Albańskiej wioski Xhaj. To tam zbieraliśmy informację wśród lokalnej ludności, szukaliśmy transportu. I udało się… prawie.

Na górę próbowaliśmy wjechać leśnymi dróżkami korzystając z uprzejmości tubylców, samochodem marki Mitsubishi L200, ale auto dowiozło nas tylko do połowy. Niestety, i ono wobec natury musiało się poddać. Nie było innego wyjścia, jak wysiąść i kontynuować wyprawę pieszo. A choć nie było łatwo, bo przyszło nam na miejsce dotrzeć w skwarze, z bagażem na plecach, sprzętem i zapasami jedzenia, udało się. Zlokalizowaliśmy też źródło wody, odległe od nas około 30 min. marszu. 

Obozem stała się polana na wysokości około 1500m n.p.m., która oferowała również schronienie od upału wśród drzew. A było naprawdę gorąco. Temperatury sięgały blisko 40 stopni skutecznie utrudniając poruszanie się w górach. Obszar, który przemierzaliśmy sięgał do 2000m n.p.m. Uwzględniając geologię terenu, odkrycie 30 nowych celów eksploracji może być bardzo perspektywiczne. 

Celem wyprawy była eksploracja i poszukiwanie jaskiń znajdujących się w niedostępnych górach, położonych na południe od wioski Xhaj. Niestety, ze względu na okrojony skład osobowy wyprawy, konieczna była modyfikacja zamierzeń. I tak głównym zadaniem stała się eksploracja powierzchniowa oraz rozpoznanie terenu. Zbadaliśmy dojścia do nowych obszarów, wymagające poręczowania. Poruszanie w terenie utrudniał występujący tam ostry lapiaz, rowki krasowe, rumosz skalny i urwiska.

Wyniki eksploracji powierzchniowej to aktualizacja współrzędnych otworów odkrytych w 2011 roku (przypomnijmy, że rozpoznano wtedy ponad 700m nowych ciągów) oraz ujawnienie ponad 30 nowych celów eksploracji. Zbadanie wstępnych partii daje nadzieję na duże odkrycia. Kilka znalezionych obiektów rozpoczyna się kilkusetmetrowymi ciągami pionowymi. Największy zlokalizowany otwór to olbrzymi lej krasowy o wymiarach 25x25m.

Mimo małej liczby uczestników wyprawy osiągnięto założone cele. Zebrane informacje będą punktem wyjścia podczas następnego wyjazdu eksploracyjnego, który odbędzie się ................ niebawem!

tekst:Rafał

środa, 26 czerwiec 2019 12:47

2019.06.21 Jaskinia Salmopolska

Zbyszek Grzybek
Teodor Grzybek  - Osoba Towarzysząca, wiek 3 lata 4 miesiące
Zwiedzaliśmy partie przyotworowe do sali.
Zaobserwowano dużo pająków i jednego nietoperza.
Była to pierwsza "prawdziwa akcja jaskinia Teodorka"
Czas 1/2 godz.

Ewa Stryczek - Osoba Towarzysząca

Tomasz Stryczek

Sobotni udział w biegu na orientację w pobliskich Kozach. W kategorii MiX zajęliśmy 2 miejsce, przegrywając o 20 sekund z zespołem byłego członka klubu Miłosza Kubicy :)

czwartek, 06 grudzień 2018 20:10

2018.12.06 Primaroca wspin

Karamba - WKTJ

Stryku

Poprowadzono kilkanaście dróg. Spotkano koleżankę C.L.K.K.

 

poniedziałek, 03 grudzień 2018 19:58

2018.12.01-02 Unifikacja GRJ

Piotr "Kudłaty" Gawlas

Dominik Sarnowski

Tomek "Stryku" Stryczek

Tomi

Uczestniczyliśmy w unifikacji ratowników Grupy Ratownictwa Jaskiniowego, które odbyło się w Warszawie. 

Ewa Stryczek - Osoba Towarzysząca

Tomasz Stryczek

Braliśmy udział w  biegu na orientację w ramach Bielsko Biała Nocą, startując jako mix. Miała być zabawa, a wyszło III miejsce :)

niedziela, 11 listopad 2018 20:22

2018.11.11 Beskid Śląski

Ewa Stryczek - Osoba Towarzysząca

Tomasz Stryczek

Beskidzkie wędrowanie. Najpierw szlakiem żółtym, potem zielonym, znowu żółtym i na koniec drogą pożarową nr 4 ;)

W nogach 20 km :)

Tomek Stryczek

W dniach 18-21.10.2018 brałem udział w szkoleniu KTJ PZA. Głównym tematem była hipotermia oraz wykorzystanie technik autoratowniczych. Piątek - wykłady z hipotermii oraz ćwiczenia praktyczne w jaskini Mylnej. Izolacja poszkodowanego przed utratą ciepła, budowanie punktów cieplnych. Sobota - podzieleni na grupy, ćwiczyliśmy w jaskiniach. Moja grupa udała się do jaskini Nad Kotliny, gdzie poniżej piętrowej studni pozorowany był wypadek. Naszym zadaniem było: uwolnienie poszkodowanego z przyrządów do zjazdu, zjechanie z nim przez przepinkę, udzielenie pierwszej pomocy, zapewnienie komfortu cieplnego. Wyciągniecie z jaskini wykorzystując metody: ruchomego bloczka, hiszpańskiej przeciwwagi, wykorzystanie tyrolki zamiast trawersu. Niedziela - podsumowanie zajęć.

poniedziałek, 08 październik 2018 09:15

2018.10.06-07 KOKS

Dominik Sarnowski

"Lena" Katarzyna Koprowska

Patrycja Kopytko

Asia Micherdzińska 

Bartosz Baturo

Kamil Polański

Natalia Gąsior

Tomasz Stryczek

Krzysztof Borgieł

Rafał Stańczuk - WKTJ

W pierwszy dzień KOKSiliśmy na Górze Birów, autoratownictwo, układ 3:1, poręczowanie, wycof na złodzieje, spitowanie.

Wieczorem przenieśliśmy się na Brzozówki. Kilka osób zwiedziło jaskinię Brzozową.

Dzień drugi, ćwiczyliśmy w skałach Rzędkowickich autoratownictwo. 

Ilość uczestników mile zaskoczyła. Będziemy KOKSić dalej.... ;)

Gach Dawid
Gawlas Piotr
Sarnowski Dominik
Stańczuk Rafał - Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Stryczek Tomasz

Braliśmy udział w rekrutacji i unifikacja technik w szeregach Grupy Ratownictwa Jaskiniowego przy PZA.

W pierwszy dzień zapoznaliśmy się ze sprzętem i technikami ratowniczymi.

Drugiego dnia, każdy zespół dostał zadanie zbudowanie odcinka za który odpowiadał i obsługiwał w czasie transportu noszy z osobę ratowaną.

Zajęcia odbywały się na górze Birów.

Strona 1 z 2