Dominik Sarnowski

Dominik Sarnowski

niedziela, 24 luty 2019 19:27

2019.02.23 Rekreacja w Czarnej

Występują:
Martyna Michalska
Łukasz Piechocki (kierownik)
Wojciech XVI Jasiak
Dariusz Rozmus
Marcin Parys
Dominik Sarnowski

Wyjazd zaplanowany na 4:30 z Katowic rozpoczął się o godzinie 4:40. Poranki rządzą się swoimi prawami, a ulice są zbyt proste, i nie lubią, gdy się na nich skręca :)
Mimo wszelkich przeszkód jakie napotkaliśmy, zgodnie z planem wyruszyliśmy z worami na plecach w stronę jaskini Czarnej utrzymując średnie tempo 0,15 "Ganszera".
Oczekując na wejście ekipy SDG do jaskini w pięknych okolicznościach pogodowych nieśpiesznie przebraliśmy się w nieco przyciasnawe kombinezony (były jęki, sapania a wydychana para zamarzała).
Dzięki wytrwałości wspaniałego wspinacza jaskiniowego Marcina osiągnęliśmy nasz cel, którym były przepiękne partie Królewskie. Czas spędzony na oczekiwaniu na podanie sznurka uprzyjemnialiśmy sobie suszoną wołowinką popijaną ciepłym kakałkiem z miodem :) (jeśli ktoś nabawił się niestrawności od samego czytania to wspomnę, iż czynności te wykonywane były w odpowiednich odstępach czasowych...5 minut :P)
Cała wyprawa zakończyła się sukcesem za sprawą Dariusza "bijącego brawa" asekuranta dodającego otuchy niezmordowanemu wspinaczowi.
Deporęcz, "na złodzieja", okupiona stratami sprzętowymi, to również ważny element tej wyprawy, dzięki, któremu pewnego dnia powrócimy w te rejony tatrzańskiego podziemnego (pół)świat(k)a.
Cała reszta, tego co działo się w ciemnościach jaskini, to zbędne detale. 
Dopełnieniem całości był zjedzony polski żurek z proszku, by tradycji stała się zadość, a sprawozdanie można było napisać z czystym sumieniem.

poniedziałek, 21 styczeń 2019 20:37

2019.01.19 Zimna do Zamulonych Szczelin

Łukasz "Zdzichu" Smagóra
Maciej "Adam" Adamczyk - Osoba Towarzysząca
Dominik Sarnowski

Dzięki hojności przyrody oraz innych sił ziemskich (czyt. liny na **** prożkach) doszliśmy do Zamulonych Szczelin w jaskini Zimnej. Ponor udało się pokonać suchym gumiakiem choć wymaga to drobnej gimnastyki, natomiast dalej już sucho choć w jednym przełazie uzbierało się trochę wody i do gumiaka się nalało :) Linka wisi na prożku do Sali Błotnych Wulkanów a IV przed korkociągiem Wrocławskim robi się zapieraczką na plecach :P następnym razem pozostałe partie jaskini :)

Patrycja Kopytko
Dominik Sarnowski

Akcja rekreacyjna w stronę partii sylwestrowych. Odwiedziliśmy kaczkę w Wiszącym Jeziorku. Dotarliśmy do "Szczeliny". Na mostku wisi lina.
Opis przejścia przez Komorę Gwieździstą:
Trawersem zejście do Komory. Następnie w lewo (widząc na wprost w ścianie wąski otwór) kierujemy się nieco w dół. Po kilku metrach kierujemy się na widoczne odbicie do góry po prawej. Przed odejściem do góry bardziej na prawo znajduje się zejście w dół. Korytarzykiem docieramy do niskiego przełazu, pod którym kierujemy się w prawo.

 

sobota, 13 październik 2018 11:47

2018.10.11 Gerlach - Droga Martina

Grzegorz Górczyński
Dominik Sarnowski

W czwartek o 3:00 ruszyliśmy z Bielska do Tatrzanskiej Polianki skąd zielonym szlakiem ruszyliśmy do Śląskiego Domu, w którym bardzo miło ugoszczono strudzonych turystów.

Dalsza droga prowadziła szlakiem na przełęcz zwaną Polskim Grzebieniem (2200m). 

Z przełęczy poszliśmy granią na Wielicki Szczyt, następnie Litworowy Szczyt. Kolejnym szczytem na Drodze Martina jest Mała Litworowa Wieża, gdzie przekroczyliśmy wysokość 2500m. Tuż przed Zadnim Gerlachem zdobyliśmy Lawinowy Szczyt jednocześnie wchodząc powyżej 2600m. Na Zadnim Gerlachu zobaczyliśmy w całej swojej okazałości grań Gerlacha (z dobrze widocznym obrywem skalnym), gdzie dotarliśmy po około 1h wspinaczki.

O 16 stanęliśmy na szczycie Gerlacha. 

Zeszliśmy Batyżowiecką Próbą (w większości żleb już ośnieżony) do Batyżowieckiego Plesa, które kusiło swoją tonią w świetle czołówek, jednak odrzucało temperaturą :)

Na koniec żmudna, nocą, asfaltowa w dużej mierze, trasa czerwonym, żółtym i zielonym szlakiem do Tatrzańskiej Polianki.

 

poniedziałek, 09 lipiec 2018 00:02

2018.06.28 Trawers J. Czarnej

Waclaw Michalski
Tomasz Grzegrzulka
Patrycja Kopytko
Bartosz Baturo
Dominik Sarnowski 

Podczas obozu letniego na zakonczenie kursu "W" przy nadzorze Waclawa "Przygody" Michalskiego oraz Tomasza "Murzyna" Grzegrzułki zrobilismy przejscie od otworu polnocnego do otworu nr 2. Najtrudniejszej wspinaczki dokonal Bartosz Baturo. Dominik zrobil trawers jeziora i kilka mniejszych progow. Radosc przejscia uswietnil wycof 30 metrowym zjazdem z otworu we mgle zakonczony pierwsza tego obozu zlewa ;) wszyscy wrocili calo i szczesliwie do hostelu MTB. 

Dziekujemy ;)

 

poniedziałek, 11 czerwiec 2018 20:53

2018.06.08 [08.06.2018] Jaskinia Studnia z Czaszkami

[Wszystko się wyjaśniło....]

Dostalismy rzetelne informacje od Pawła Zamorskiego ze speleoklubu Częstochowskiego, który nadzoruje eksplorację w tej właśnie jaskini. Poniżej wklejka z maila Pawła wyjaśniająca wszelkie wątpliwości i domysły:

"Studnia z Czaszkami i tak została ujęta w Katastrze Jaskiń Skał Kroczyckich Krzysztofa Mazika pod numerem J.V.4.10 jako obiekt wcześniej niepublikowany. Jaskinię tą p. Krzysztof Mazik odkrył w latach 80-tych i wtedy wstępnie skatalogował (patrz tekst Jaskinie nr 3(72) • lipiec – wrzesień 2013). Jaskinia ta została również skartowana przez Jerzego Zygmunta i będzie się znajdować w kolejnym tomie Jaskiń Jury Krakowsko- Częstochowskiej. Obecne prace eksploracyjne po konsultacjach z odkrywcą prowadzimy tam z przerwami od 2011 roku."

Dziękujemy za nawiązanie kontaktu!

[Wszystko się wyjaśniło....]

Po raz drugi podeszliśmy do tematu zaproponowanego nam przez Adama Kuźniaka z Katowic.

Pojechaliśmy na Jurę późnym popołudniem, by zejść do otworu, który ewidentnie jest już eksplorowany, celem ustalenia kto tam kopie. Niestety po przeszukaniu zakamarków jaskini nie znaleźliśmy żadnych namiarów na ekipę wydobywającą wiadrami piach z dna. Po szybkim wykonaniu kilku fotografii zostawiliśmy własne kartki z prośba o kontakt, osoby które tam działają lub też przypadkowo znajdą się w jaskini, by móc wspólnymi siłami odkrywać nową jurajską otchłań.

W jaskini znaleźliśmy sporą ilość szczątek zwierzęcych, ślimaków oraz różnego rodzaju żuków.

Otwór jaskini stosunkowo ciasny. Zjazd około 8-metrową studnią do dość obszernej sali. Z niej w kierunku północnym niskim przełazem przedostaliśmy się do małej salki, która coraz bardziej zwężającym się korytarzem schodzi do dna ziemi.

W głównej sali niewymagający wspin do kominka, gdzie znajdują się delikatne i drobne formy naciekowe.

Otwór ponad 9 lat temu odnaleźli Adam Kuźniak oraz Adam Kubiak vel Kubek (były członek klubu). Od Adam dostaliśmy namiar na otwór.

 

Uczestnicy eksploracji:

1. Katarzyna Lena Koprowska

2. Patrycja Kopytko

3. Dominik Sarnowski