Krzysztof Borgieł

Krzysztof Borgieł

czwartek, 18 kwiecień 2019 08:10

2019.04.19 Szyndzielnia P12W

Szymon Żoczek - Osoba Towarzysząca

Krzysztof Borgieł

Trasa "stara" pod kolejką. Nasz czas 29min 26sek.

czwartek, 04 kwiecień 2019 23:09

2019.04.03 P12W Szyndzielnia

Szymon Żoczek - Osoba Towarzysząca 

Krzysztof Borgieł 

Trasa pod kolejką. Warunki u góry spowalniające.

Czas 30min36sek

niedziela, 24 luty 2019 13:53

2019.02.23 Jaskinia Miętusia

Alfred - stary grotołaz pamiętający czasy Kolumba - ta osoba nie jest członkiem SBB

Paulina Kulpa

Joanna Micherdzińska

Rafał Wojtkielewicz

Tomasz Stryczek

Krzysztof Borgieł

Wraz z Tomkiem wyjechaliśmy z Bielska po 4. nad ranem. Do Kir dotarliśmy o prawie godzinę szybciej niż zwykle. Po drodze zgarnęliśmy Asię z bazy. W Kirach spotkaliśmy się z ekipą podkarpacką ;)

Pod otwór jaskini dotarliśmy po 8.00, a weszliśmy 8.50. Rura wyjątkowo mocno zalodzona. Zacisk we wstępnych partiach zwężony. Wiszący Syfonik udało się pokonać na sucho. Dalej Szczekociny (bez liny), Kaskady i Piaskowy. W Błotnych Zamkach bardzo długi piknik konsumpcyjno-pogadankowy. Prożek Beatki Rafał wyciosał zanim policzyłem do 10. Potem nadszedł czas na gwóźdź programu. Pod progiem Męczenników dotarła do nas liczna ekipa z KKTJ. Zespół Alfred - Stryku z częściową pomocą chomiczą zaporęczował cały ciąg kominów: Męczenników, Klasyczny, Korkociąg. Następnie wszyscy dotarli do Marwoja. Poziom wody wysoki. Mały prześwit ok 10cm i głośnych przedmuch powietrza (prawie jak klimatyzacja po przejściach). Po uroczej sesji foto wszyscy wykonali szybką serię zjazdów do Błotnych Zamków, gdzie nastąpiła kolejna konsumpcja i rozmowy towarzyskie (jak ktoś miał wczoraj czkawkę to widocznie był przez Nas obgadywany). Na powrocie spotkaliśmy znów ludzi KKTJ zjeżdżających z Korytarza 3 Króli. W Rurze trochę korków ale w miarę sprawie udało się wyjść. Są siniaki więc walka w lodzie była. CDN

poniedziałek, 18 luty 2019 13:16

2019.02.17 Wschód słońca na Diablaku

Aleksandra Borgieł - Osoba Towarzysząca

Krzysztof Borgieł

Pobudka 2.15, wyjazd 3.05, wyjście z Krowiarek 4.30, dotarcie na szczyt 6.40

Pogoda idealna. Na podejściu pod Sokolicę bardzo ślisko. Na grani mocny wiatr. W partiach szczytowych tłumy ludzi spragnionych ładnych widoków.

Pokonano 9.4km z przewyższeniem ok +/-750m.

ps. 75% ludzi w rakach lub raczkach co cieszyć powinno. Z tego połowa powinna poćwiczyć ich zakładanie. Zaobserwowałem dzieci bez raczków, które męczyły się przed Sokolica.

Widoczna była skrajność w doborze obuwia. Z jednej strony Pan w miejskich "Nike'ach" walczący o każdy krok w trybie 2 w przód, 3 w tył a z drugiej strony himalaista w butach wysokogórskich na 6-7 tysięcznik w rakach automatycznych :)

niedziela, 10 luty 2019 21:29

2019.02.10 P12W Szyndzielnia pieszo

Krzysztof Borgieł

Wariant przez przeł. Dylówki i dalej zielonym. Warunki bardzo trudne. Ślisko i silny porywisty wiatr.

Czas: 33min 42sek

sobota, 26 styczeń 2019 18:21

2019.01.25 Jaskinia Zimna

Tomasz "Stryku" Stryczek
Krzysztof "Chomik" Borgieł

Wykorzystując fakt, że kilka prożków w jaskini było zaporęczowanych (dzięki WKGiJ za możliwość skorzystania z lin !!) wybraliśmy się na dłuższą akcję wgłąb jaskini. W ponorze wody średnio na jeża (da się obejść lewą stroną - wtedy do połowy łydki). Najpierw na rozgrzewkę udaliśmy się do Syfonu Zwolińskich przez Salę Gotycką. Następnie udaliśmy się w kierunku Chatki. Przed zjazdem do niej skręciliśmy w lewo do Wielkiego Komina. Poręczując własnymi linami zjechaliśmy do Komory pod Wielkim Kominem aby zerknąć na Syfon Zwolińskich z drugiej strony. Powrót nastąpił tą samą drogą. W Chatce krótki posiłek. W tym czasie doszedł Nas kurs z AKG. Po chwili rozmów ruszyliśmy dalej w stronę Wideł. Skręciwszy na "skrzyżowaniu" w prawo udaliśmy się do sali Złomisk. Następnie poszliśmy w stronę górnych partii. Będąc w Korytarzu Galeriowym doszła Nas kolejna ekipa tym razem 3 osoby z STJ KW i SW. Po drodzę do Partii Wrocławskich odwiedziliśmy Korytarz Rubinowy. Potem upodliliśmy się w Korkociągu Wrocławskim (jest tam taki fajny trójbój - najpierw trzeba wskoczyć do okienka na wys 2.5m i przeczołgać się na boku. Potem jest przejście nad wodą okrakiem w pozycji poziomej. Na koniec czołganie w błocie, żeby za czystym nie wejść do górnego piętra Partii Wrocławskich). Jako, że czas już naglił nie zjeżdżaliśmy do Studni Maurycego. Poszliśmy za to zobaczyć Syfon Maurycego. Myślałem, że może nie będzie dużo wody i skrócimy powrót. Niestety... W tym zasie doszła 2 ekipa która ruszyła w Partie Nad Maurycym. My zrobiliśmy w tył zwrot i pognaliśmy do Chatki - zajęło to 2h. Tam kolejny popas, żeby nabrać sił. W Białym Korytarzu dogonili Nas znowu (wrrr). Beczka jak zawsze upierdliwa, nawet na stałej poręczówce. Zjazdy progami to czysta i szybka przyjemność. W Ponorze woda już zamulona i kamieni nie widać więc było trudniej.

Podsumowanie:

czas akcji 11h55min

duża ilość lodu we wstępnych partiach

wynieśliśmy trochę śmieci, które od dawna służyły chyba jako eksponat muzealny...

wtorek, 22 styczeń 2019 07:19

2019.01.20 P12W - Magurka

Szymon Żoczek - Osoba Towarzysząca

Krzysztof Borgieł

Po kilkumiesięcznej przerwie w bieganiu wybrałem się z kumplem na dotlenienie płuc. Padło na Magurkę z Przegibka a dalej na Czupel i powrót tak samo.

Czas daleki od mojego rekordu 16min 2sek ale nie jest najgorzej.

2km, +255m - 21min 19sek

Całość 9,4km, +375/-375m, 1h20min

poniedziałek, 10 grudzień 2018 22:41

2018.12.09 Jaskinia Kasprowa Niżna

Tomasz "Stryku" Stryczek

Krzysztof "Chomik" Borgieł

Plan był ambitny. Koniec partii Sylwestrowych. Los zweryfikował plany.

O 8.30 wchodzimy do jaskini. Przed otworem spotykamy grupę kolegów z Klubu Alpinistycznego GB GOPR. Akcja przebiegała sprawnie. Po zjechaniu do Gniazda Złotej Kaczki okazało się, że jest całkowicie zalana. 

Mając spory zapas czasu postanowiliśmy zapuścić się w Partie Gąbczaste. Sprawdziliśmy wszystkie 3 odnogi. Każda z nich była na tyle mokra, że stwierdziliśmy, że nie ma to większego sensu i trzeba wymyślić inną zabawę.

Zabawa nr 1: próby wykonania w miarę dobrego zdjęcia w jaskini.

Zabawa nr 2: ćwiczenia z autoratownictwa

Obie zabawy udane. Polecamy!

Przy otworze spotkaliśmy 2 koleżanki i 2 kolegów z naszego klubu. Po grupowej konsumpcji herbaty made by Stryku (nie solonej jak to lubi Patrycja), udaliśmy się w stronę samochodu.

Czas akcji w jaskini 4.5h

Czas auto-auto 6.5h

 

 

niedziela, 11 listopad 2018 07:14

2018.11.10 Jaskinia Marmurowa

Joanna Micherdzińska
Rafał Stańczuk - Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Tomasz Stryczek
Krzysztof Borgieł

 
Piękna jesienna pogoda umiliła nam sprawne dojście pod otwór. W trakcie przebierania nawiązaliśmy kontakt wzrokowy i głosowy z Jakubem Pysz i Bartłomiejem Juroszek, którzy podążali w stronę Ptasiej. Po wymianie uprzejmości jak Na Górskich Eksploratorów Jaskiń przystało weszliśmy do jaskini.
Podzieliliśmy się na 2 zespoły: Asia-Rafał, Stryku-Chomik. Najpierw wspólnie przemieściliśmy się do Sali Deszczu. Tam nastąpił podział. Asia i Rafał poszli w kierunku starego dna a ja z Tomkiem w stronę nowego. Po dotarciu do sali Marzenie Prezesa stwierdziliśmy brak liny na Progu Młota (VI). Troszkę smutni zaglądnęliśmy do Piaskownicy I. Po analizie sytuacji i czasu postanowiliśmy jednak zaatakować dno i w wyniku eXtrmalnej wspinaczki, łącząc siły i wykorzystując fakt posiadania plakietek (!) udało się ową przeszkodę pokonać. Na dnie krótka eksploracja w piasku. Po powrocie na dno Kandydata usłyszeliśmy naszych kompanów. Poczekaliśmy aż zjadą do Nas i po krótkiej pogawędce ruszyliśmy w przeciwnych kierunkach aby każdy zdobył oba dna. Akcja zajęła  między 5 a 6 godzin. Po wyjściu przywitał Nas zachód słońca. Bardzo miła i udana akcja.

Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego

Krzysztof Borgieł

Każdy z Nas w dobrym czasie pokonał 160m liny.

Strona 1 z 2