Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (728)

sobota, 30 czerwiec 2018 15:25

2018.06.24 Gornergrat-Szwajcaria

Napisane przez

Izabela Rosner-Manda

Zdobycie  jednego ze szczytów Szwajcarii -Gornergrat 3135 m n.p.m. z ekstujacym widokiem na lodowce. Szczyt Matterhornu niestety schował się za chmurami.

Tomasz Grzegrzułka - Instruktor
Joanna Micherdzińska 
Paulina Kulpa (KKTJ)
Marcin vel. Dżolo
Jarek Jakubowski
Bartosz Baturo
Rafał Wojtkielewicz (KKTJ)
Natalia Gąsior vel. Cholera - samozwańczy kierownik akcji

W dniu 24.06.2018 r. odbyła się akcja kursowa do jaskini Małołąckiej pod czujnym okiem instruktora Tomasza Grzegrzułki. Wszyscy "tłumnie" przybyliśmy na bazę do Krysi w sobotę wieczorem aby rano wyspani i pełni energii wyruszyć na letni podbój kobylarza. Jak było postanowione tak się też stało. Cała grupa ruszyła o godzinie 7 z Doliny Kościeliskiej przez Przysłop Miętusi, Kobylarz do Jaskini Małołąckiej w towarzystwie padającego deszczu. Po drodze udało nam się natknąć na świeżo napadany śnieg - jednak portale górskie nie kłamały ... O godzinie 11 samozwańczy kierownik akcji w osobie Cholery zaczął poręczowanie jaskini a za nim jak cień mknął instruktor. Godzina 13.00 wybiła na zegarku jak Cholera z Murzynem osiągnęli dno, oczywiście dno jaskini 166,5 m. Kolejno do nich dołączali Jarek, Asia, Marcin, Bartosz, Rafał i Paulina.

Zaraz po zejściu ostatniej osoby na dno jaskini do góry ruszyła Natalia, Asia, Marcin i Bartosz a następnie po krótkiej przerwie ruszyli Jarek, Rafał, Paulina i Murzyn, którzy mieli za zadanie zrobić deporęcz.

Pierwsza część ekipy wyjście z jaskini zakończyła o godzinie 17, druga grupa o godzinie 18. Wszyscy mokrzy, zmęczeni ale szczęśliwi i uśmiechnięci dotarliśmy do bazy u Krysi, która akurat w ten dzień miała swoje urodziny także bez toastu się nie obyło :-)

Z tego miejsca chciałabym podziękować Murzynowi za przekazaną bezcenną wiedzę, Asi za wyjątkową dbałość o kursantów (noszenie lin, napoje i ratujące życie bułeczki z masłem orzechowym) oraz całej reszcie ekipy za wyjazd pod znakiem uśmiechu, wzajemnego zrozumienia i wsparcia. 

 

poniedziałek, 18 czerwiec 2018 09:01

2018.06.16-17 Wspinaczka w Tatrach

Napisał
 
Teresa Zwierzchowska
Kamil Polański
Piotr Wojnarowski
Wacław Michalski
Dwa świetne dni spędzone na Gąsienicowej z intensywną wspinaczką. Weszliśmy tzw. “setką” na Zadni Kościelec oraz granią na sam szczyt główny a następnego dnia wyspinaliśmy część Filara Świnicy i rozpoczęliśmy trening wycofu ze ściany, zakładając trzy stanowiska i odcinki zjazdowe. Zdobyliśmy sporo doświadczenia, pogoda nawet dopisała. Podstawowe zasady asekuracji i bezpieczeństwa przećwiczone, kursanci spisali się znakomicie. Na szczycie Kościelca miłe spotkanie z naszymi kolegami klubowymi Majką, Magdą, Mariuszem, Adamem, Tomkiem, Rafałem.
piątek, 15 czerwiec 2018 00:02

2018.06.14 Jaskinia w Trzech Kopcach

Napisał

Ella Zołotarenko - Osoba Towarzysząca
Jakub Binda
Paweł Gądek
Jerzy Ganszer

Wysprzątano jaskinię jak i rejon przyotworowy. ktoś w jaskini zostawił wiele strzałek na ścianach, które przez wiele lat będą szpeciły ta ładną jaskinię. Z pod otworu wyniesiono pięć salamander, które same by nie przeżyły.  

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"

niedziela, 10 czerwiec 2018 23:49

2018.06.10 Jaskinia pod Wantą - Tatry

Napisał

Jerzy Pukowski - zabezpieczenie
Bartosz Baturo
Błażej Gawlik
Jerzy Ganszer

Ekipa w wyśmienitym stylu dotarła do dna jaskini na gł. ponad 150 m. Czas akcji w jaskini 2,5 godziny. Wszyscy zadowoleni. A potem był grad burza i wielkie opady deszczu. 

W tym czasie działała druga grupa z naszego klubu pod dowództwem Wacława Michalskiego - zdobyli oni Jaskinię Pod Dachem dochodząc do górnego otworu.

Zdjęcie wykonano na bazie u Pani Krystyny Glisty - widoczni są przedstawiciele dwóch grup.

 

Autor niniejszego sprawozdania uaktualnił opis techniczny tej jaskini - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/wanta.htm  

niedziela, 10 czerwiec 2018 23:49

2018.06.10 Jaskinia pod Wantą - Tatry

Napisał

Jerzy Pukowski - zabezpieczenie
Bartosz Baturo
Błażej Gawlik
Jerzy Ganszer

Ekipa w wyśmienitym stylu dotarła do dna jaskini na gł. ponad 150 m. Czas akcji w jaskini 2,5 godziny. Wszyscy zadowoleni. A potem był grad burza i wielkie opady deszczu. 

W tym czasie działała druga grupa z naszego klubu pod dowództwem Wacława Michalskiego - zdobyli oni Jaskinię Pod Dachem dochodząc do górnego otworu.

Zdjęcie wykonano na bazie u Pani Krystyny Glisty - widoczni są przedstawiciele dwóch grup.

 

Autor niniejszego sprawozdania uaktualnił opis techniczny tej jaskini - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/wanta.htm  

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"

Dodatkowe informacje

wtorek, 12 czerwiec 2018 01:30

2018.06.10 Akcja kursowa do jaskini Pod Dachem.

Napisane przez
Bartek Golik
Wojciech Jasiak
Katarzyna Lena Koprowska
Wacław Michalski
Kamil Polański
Paulina Kulpa (KKTJ)
Rafał Wojtkiewicz - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego (KKTJ)
 
Niedzielny poranek w Dolinie Kościeliskiej wita nas pogodą iście letnią: słonecznie, upalnie, duszno. To gwarancja sprawdzenia się burzowej prognozy na popołudnie. Nic sobie jednak z tego nie robimy. Idziemy przez Wantule napotykając po drodze na błocie świeże ślady niedźwiedzia oraz urządzając naszą ulubioną pogawędkę topograficzną. Konieczną jak się okazuje, bo nadal pewne nazwy i fakty są przez kursantów niedoszlifowane. Mając w zespole koleżankę i kolegę z Krakowa konsultujemy techniczne aspekty grotołażenia oraz różnice w atmosferze panującej w klubach. Wnioski: wygląda na to, że być może jest to pierwszy, ale nie ostatni wspólny wypad w tatry.
 
Pod ścianą chwila pokrzepienia, mały piknik. Otwieramy obszerną dyskusję na temat wiszącej tam liny i możliwości skorzystania z niej na podejściu. Zdania są podzielone, więc tym żywsza rozmowa na ten temat. Nie tracąc jednak czasu Kamil wstawia się w mokrą skałę i pokonuje 60 m w pionie do otworu. Z zastanej poręczówki nikt nie korzysta. Lena wspina „na drugiego”, resztka korzysta z klubowego statyka zaporęczowanego przez Kamila. Na wielkiej półce przy wejściu do otworu spotykamy się znów w komplecie. Wyglądamy na drugi zespół, który wybrał się do Jaskini pod Wantą i deklarował dołączenie do naszej akcji. Nie widząc ich na horyzoncie ani nie słysząc każdy wykonuje szybki zjazd w śnieg zalegający w najniższym miejscu jaskini. Obgadujemy kolejny prożek ociekający wodą i porośnięty mchem, który znów przypada w udziale Kamilowi. Bardzo nam imponuje jego zręczność i ambicja w pokonaniu tych odcinków w czysto sportowy sposób, jakkolwiek skromność nie pozwala mu przyznać nam racji. 
 
Trawers kończymy przy najwyższym otworze i w tym momencie na zewnątrz szaleje niesamowita zlewa i burza z piorunami. Dla nas to przeżycie bardzo ekscytujące. Ale trzeba jednocześnie przyznać, że takie okoliczności przyrody pokrzyżowały nam plany zjazdu na powierzchni. Zatem na okoliczność lejącej się zewsząd wody pokornie schodzimy tą samą drogą, którą przyszliśmy. Na półce skalnej umawiamy się na szybki wycof, Lena z Wackiem deproęczują. Ale na nic to, po kwadransie wszyscy są przemoczeni do ostatniej suchej nitki (no, u niektórych uchował się lewy but :P). I tak jak rano przejmowała nas rosa w wysokiej trawie na łące, tak teraz nie przejmowało nas nawet błoto po kolana, ani fakt, że zgubiliśmy ścieżkę, nadrobiliśmy trasy i zwiedziliśmy prawie całe Wantule cudem nie spotkawszy tam misia. W żaden sposób nie psuje to naszych wybornych humorów. Doszedłszy do wejścia do Doliny Kościeliskiej popełniamy małe piwko, a po ubraniu suchych ciuchów na bazie  - żurek u Zięby. Uspokajamy troskliwą Panią Krysię, która podczas burzy z niepokojem patrzyła w stronę Czerwonych Wierchów. Doskonałe zwieńczenie weekendu. Do Bielska wracamy w towarzystwie Zosi Gutek. 
z pozdrowieniami.
niedziela, 10 czerwiec 2018 20:21

2018.06.09-10 Kurs autoratownictwa PZA

Napisał

Tomasz Stryczek

Ewa Stryczek - Osoba Towarzysząca

Jakub Pysz - KAGB GOPR

Udział w centralnym szkoleniu KTJ z autoratownictwa na Górze Birów.

Na manewrach byli przedstawiciele kilkunastu klubów z Polski.

Wieczorem spotkano Natalie Gąsior.

Jadwiga Micherdzińska  – kierownik wyprawy ( Speleoklub Bielsko-Biała)

Franciszek Kramek – z-ca kierownika ds. sportowych (Speleoklub „Bobry”Żagań)

Adam Balak   – Speleoklub” Bobry” Żagań

Marian Bochynek  – Speleoklub „Bobry” Żagań

Wit Dokupil  – Speleoklub „ Bobry” Żagań

Mirosław Micherdziński ( Micher) –  Speleoklub of Georgia Tbilisi

Jacek Szynalski  – Wałbrzyski Klub Górski i Jaskiniowy

 

Na zaproszenie Speleo Club of Georgia i Instytutu Geografii im. Vakhushti Bagrationi z Tbilisi postanowiliśmy zorganizować wyprawę do jaskiń Gruzji.

Gruzińscy speleolodzy zwrócili się do nas z prośbą o pomoc w kartowaniu jaskiń , ich   dalszą eksplorację oraz czynny udział w szkoleniu młodych gruzińskich grotołazów.

Nasz Przyjaciel Iura Davlianidze wraz z prof. Geografii Zaza Lezhava   zaproponowali nam zwiedzenie i rozpoznanie trzech rejonów krasowych Gruzji: Racha (m. Tkibuli), Imeretia (m. Tchiatura ) oraz Samegrelo ( m. Chkhorotsqu ).

W skrócie przedstawię naszą działalność jaskiniową:

Racha:

  • Jaskinia Rachaeksploracja i pomiar końcowej studni(ok.25m) oraz eksploracja kanionu w jaskini.
  • Jaskinia Murada- zwiedzanie ( niespotykana szata naciekowa)
  • Eksploracja powierzchniowa – wiele lejów krasowych i otworów nieznanych jaskiń

 Imeretia ( Mandaeti, Sveri) ):

  • Jaskinia Datas Cza (studnia Dawida) jaskinia zaczynająca się studnią ok 40 m a następnie prawie w całości głównego meandra (ok. 3000 m) z podziemną rzeką (gł. wody 50-140 cm) - eksploracja, kartowanie,
  • Pod jaskinią   wywiad z Telewizją Rustavi-2
  • Jaskinia Zakarias KLDE - zwiedzanie i eksploracja
  • Eksploracja powierzchniowa – leje krasowe 

Samegrelo:

  • Jaskinia Shurubumu
  • Zwiedzanie okolicznych wielu jaskiń
  • Jaskinia Wekueti ( skała osadowa-konglomerat)- eksploracja i pomiar jaskini 

Poza działalnością sportową, zwiedzanie zabytków Gruzji: klasztory , twierdze, monastyry, miasto skalne Vardzia, Achalcyche, Tbilisi. Poznawanie gruzińskiej historii, legend i zwyczajów: Supra , Toast i Gaumardżos !!   to słowa które warto znać będąc w Gruzji.

Poznaliśmy wielu wspaniałych i życzliwych nam ludzi, którzy zorganizowali nasz transport ( również w górach), przygotowywali i dostarczali nam nieustannie pyszne specjały kuchni gruzińskiej ,wino i czaczę ( w nieokreślonych bliżej acz dużych ilościach). Znane u nas powiedzenie: „ Gość w dom, Bóg w dom ”, nabrało Tu nowego, prawdziwego znaczenia.

Naszymi przewodnikami i organizatorami ze strony gruzińskiej byli: IURI DAVLIANIDZE, jego żona Tamara i córka Xatia, prof. Zaza Lezhava, prof. Giorgi Dkaliszvili ( prezes klubu ), Pan Igor Pichkhaia ( Dyr.Muzeum), Gia Tsitsvidze, Beso , Giorgi, Temur, Dżano, Levan , Dyrektor szkoły w Mandaeti, komendant Policji   m.Chkhorotsqu i wielu, wielu   innych.

DZALIAN DIDI MADLOBA.

Na koniec chcę podziękować naszej zgranej ekipie 50+. Było SUPER !   

Szczegółowy artykuł i opis wyjazdu w najbliższym „Zacisku”.                                                                    

poniedziałek, 11 czerwiec 2018 20:53

2018.06.08 [08.06.2018] Jaskinia Studnia z Czaszkami

Napisał

[Wszystko się wyjaśniło....]

Dostalismy rzetelne informacje od Pawła Zamorskiego ze speleoklubu Częstochowskiego, który nadzoruje eksplorację w tej właśnie jaskini. Poniżej wklejka z maila Pawła wyjaśniająca wszelkie wątpliwości i domysły:

"Studnia z Czaszkami i tak została ujęta w Katastrze Jaskiń Skał Kroczyckich Krzysztofa Mazika pod numerem J.V.4.10 jako obiekt wcześniej niepublikowany. Jaskinię tą p. Krzysztof Mazik odkrył w latach 80-tych i wtedy wstępnie skatalogował (patrz tekst Jaskinie nr 3(72) • lipiec – wrzesień 2013). Jaskinia ta została również skartowana przez Jerzego Zygmunta i będzie się znajdować w kolejnym tomie Jaskiń Jury Krakowsko- Częstochowskiej. Obecne prace eksploracyjne po konsultacjach z odkrywcą prowadzimy tam z przerwami od 2011 roku."

Dziękujemy za nawiązanie kontaktu!

[Wszystko się wyjaśniło....]

Po raz drugi podeszliśmy do tematu zaproponowanego nam przez Adama Kuźniaka z Katowic.

Pojechaliśmy na Jurę późnym popołudniem, by zejść do otworu, który ewidentnie jest już eksplorowany, celem ustalenia kto tam kopie. Niestety po przeszukaniu zakamarków jaskini nie znaleźliśmy żadnych namiarów na ekipę wydobywającą wiadrami piach z dna. Po szybkim wykonaniu kilku fotografii zostawiliśmy własne kartki z prośba o kontakt, osoby które tam działają lub też przypadkowo znajdą się w jaskini, by móc wspólnymi siłami odkrywać nową jurajską otchłań.

W jaskini znaleźliśmy sporą ilość szczątek zwierzęcych, ślimaków oraz różnego rodzaju żuków.

Otwór jaskini stosunkowo ciasny. Zjazd około 8-metrową studnią do dość obszernej sali. Z niej w kierunku północnym niskim przełazem przedostaliśmy się do małej salki, która coraz bardziej zwężającym się korytarzem schodzi do dna ziemi.

W głównej sali niewymagający wspin do kominka, gdzie znajdują się delikatne i drobne formy naciekowe.

Otwór ponad 9 lat temu odnaleźli Adam Kuźniak oraz Adam Kubiak vel Kubek (były członek klubu). Od Adam dostaliśmy namiar na otwór.

 

Uczestnicy eksploracji:

1. Katarzyna Lena Koprowska

2. Patrycja Kopytko

3. Dominik Sarnowski