Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (793)

Paweł Gądek
Piotr "Kudłaty" Gawlas
Dariusz Rozmus
Teresa Zwierzchowska
Łukasz Piechocki

Dzięki uprzejmości osób biorących udział w kursowej akcji do starego dna (Wszystkim w tym miejscu bardzo dziękujemy!), mogliśmy zorganizować, kolejną już w naszym wydaniu, nocną akcje.
Akcja rozpoczęła się z Parkingu o godzinie 15.30, po dotarciu pod otwór oraz dłuższej przerwie na kawę, weszliśmy do Jaskini około godziny 19.

Do syfonu Dominiki, około godziny 1 w nocy, dotarły dwie osoby: Piotr i Paweł ;)
Łukasz zawrócił z przed ostatniego zwężenia tuż przed syfonem Dominiki
Dariusz oraz Teresa ubezpieczali powrót grupy szturmowej czekając tuż nad Studnią Wiatrów.
Wracając z dna, Piotr ściągnął liny pozostawione dla nas przez poprzednią ekipę. Liny, zgodnie z umową, przetransportowaliśmy na parking.

Około godziny 3:30 na suchym biwaku spotkaliśmy grupę Kursową, która odpoczywała przed kolejnym etapem akcji. Zostaliśmy przywitani gorącą herbatą oraz kawą.
Po krótkich rozmowach i odpoczynku ruszyliśmy w górę. Do wyjścia dotarliśmy koło godziny 7 rano.

Akcja niezwykle przyjemna i udana, pogoda nie zawiodła i wcześnie rano, przy otworze, przywitała nas lepiej niż moglibyśmy sobie wymarzyć :)

 

poniedziałek, 01 lipiec 2019 12:51

2019.06.29 Jaskinia Śnieżna do starego dna

Napisał

Jakub Binda
Tomasz Liszowski
Norbert Miczołek
Małgorzata Toczyłowska
Piotr Knop
Tomasz Motoszko
Magdalena Prochalska
Lolo
Wacław Michlski - kierownik
Jerzy Ganszer
Kamil Polański - działał samodzielnie doszedł do ok. - 450. Pomagał w transporcie sprzętu - chwała Mu! 
Paweł Gądek - dołączył już w jaskini do grupy Wacka
Grzegorz - grupa transportowa powierzchniowa - chwała Mu!

Większość dotarła do Syfonu Dominiki na gł. 568 m. Jest to tegoroczny rekord klubowy.

Tutaj kilka zdjęć z powierzchni - "kliknij"

W opisach technicznych będzie "na nowo" rozpisany system poręczowania lodospadu.
Podczas wychodzenia spotkaliśmy dwie młode damy, które samodzielnie działały w jaskini. Było miło! Te niewiasty były z Sopockiego Klubu Jaskiniowego.

Oprócz grupy Wacka w jaskini działały jeszcze inne osoby z klubu i należy sądzić, że niebawem będzie odpowiednie sprawozdanie.

wtorek, 25 czerwiec 2019 13:48

2019.06.24 Malinów

Napisał

Paweł Gądek

Kuba Binda

Dariusz Binda - Osoba Towarzysząca

Mateusz Przybysz - Osoba Towarzysząca

Zwiedzanie jaskiń na stokach Malinowa. Odwiedziliśmy Studnie w Malinowie - aktualnie ok. 20 m, Malinowską Studnie - 324,6 m i jaskinię w Malinowie IV - 25,5 m.

W  w/w okresie odbyła się  wyprawa, która była zapowiedzianą kontynuacją z 2018 roku. Tak jak poprzednio zostaliśmy zaproszeni przez  Instytut Geografii  im. Vakhushti Bagrationi w Tbilisi, naszego przyjaciela  Jurę Davlianidze  ze Spelo Clubu of Georgia  oraz przez przedstawiciela Rejonu Samegrelo i miasta Chkhorotsku, Pana Igora Pichkhaia.

W ekspedycji uczestniczyli grotołazi z  trzech  polskich speleoklubów ,  Speleoklubu of Georgia oraz pracownicy naukowi wyższych uczelni z Tbilisi oraz Muzeum Historycznego w Chkhorotsku.

  1. Jadwiga Micherdzińska - Speleoklub Bielsko-Biała               -      kierownik
  2. Joanna Micherdzińska -  Speleoklub Bielsko-Biała
  3. Wojciech Jasiak - Speleoklub Bielsko-Biała
  4. Kamil Oślizło - Speleoklub Bielsko-Biała
  5. Kazimierz Ślęk - Speleoklub Bielsko-Biała
  6. Jacek Szynalski - WKGiJ Wałbrzych
  7. Wit Dokupil - Speleoklub „Bobry” Żagań
  8. Franciszek Kramek - Speleoklub „Bobry Żagań i WKGiJ  -     z-ca kierownika
  9. Daniel Oleksy - Speleoklub „ Bobry” Żagań
  10. Rajmund Kondratowicz - Speleoklub „Bobry” Żagań
  11. Karol Borejszo - Speleoklub „Bobry” Żagań
  12. Jura Davlianidze - Speleoklub of Georgia
  13. Janiko Janashia - Speleoklub of Georgia
  14. Temo Kirvalidze - Speleoklub of Georgia
  15. Tamar Tolordava - doktorant wydziału biologii
  16. Zaza Lezhava - prof. z Instytutu Geografii w Tbilisi
  17. Lasha Asanidze - dr  z Instytutu Geografii w Tbilisi
  18. Pan Igor Pichkhaia - pracownik Muzeum Historycznego

Dzięki uprzejmości speleoklubu Speodava (Tomi) oraz organizatorom manewrów uczestniczyliśmy jako Polski Team w 6 osobowym składzie w manewrach ratowniczych w jaskini Meziad w Rumunii.

W ćwiczeniach udział brało 37 osób. Była profesjonalna ekipa foto i video. Działania ratowników były nagrywane również dronem czego owocem jest relacja w mediach, którą można zobaczyć tutaj:

Wywiad w mediach

Zajęcia były prowadzone w turystycznej części jaskini, co stanowiło z pewnością dodatkową atrakcję dla zwiedzających. ale również nieco utrudniało działania ratowników.

Jako Polski Team odpowiedzialni byliśmy za 3 odcinki, w tym dwie tyrolki oraz opuszczanie noszy na ostatni odcinek do wyjścia. Współpraca z rumuńskimi ratownikami była niesamowitym doświadczeniem i przebiegała w bardzo miłej atmosferze. Wszystkie działania były bardzo sprawnie wykonywane i bardzo spokojnie. Momentami odnosiło się wrażenie, że nie istnieje bariera językowa.

W manewrach brali udział:

Tomi - STJ

Michał Gabzdyl - STJ

Małgorzata Orłowska - SCW

Maciej Florys - GRJ

Patrycja Kopytko - SBB

Dominik Sarnowski - SBB

 

 

środa, 26 czerwiec 2019 12:47

2019.06.21 Jaskinia Salmopolska

Napisał
Zbyszek Grzybek
Teodor Grzybek  - Osoba Towarzysząca, wiek 3 lata 4 miesiące
Zwiedzaliśmy partie przyotworowe do sali.
Zaobserwowano dużo pająków i jednego nietoperza.
Była to pierwsza "prawdziwa akcja jaskinia Teodorka"
Czas 1/2 godz.
wtorek, 25 czerwiec 2019 20:55

2019.06.20 Avenul Din Sesuri

Napisał

Po około 70m zjeździe doszliśmy do pięknej sali z jeziorkiem. Następnie przeszliśmy kilka ciekawych kanionów dochodząc do zawaliska, gdzie pokonaliśmy kilka prożków. 

Ze względu na brak lin na dalszą wedrówkę zawróciliśmy niewiele przed ostatnimi kaskadami przed syfonem. Przynajmniej jest motywacja by wrócić :)

Akcja rozpoczęła się około 15:30 a zakończyła się koło 2:00 dnia następnego.

W wycieczce brali udział:

Tomi - STJ

Michał Gabzdyl - STJ

Małgorzata Orłowska - SCW

Maciej Florys - GRJ

Dominik Sarnowski - SBB

 

czwartek, 20 czerwiec 2019 19:16

2019.06.18-19 Pico del Teide, Teneryfa

Napisał

Małgorzata Bugalska - Osoba Towarzysząca
Michał Ganszer

Rozpoczęliśmy podejście z parkingu Montaña Blanca (ok 2350 m n.p.m) o godz. 17:00, tak żeby dotrzeć na nocleg do schroniska Refugio de Altavista (3250 m n.p.m). Samochodem przebiliśmy się przez chmury, które spowiły w ten dzień Teneryfę, więc szliśmy przy pięknej pogodzie, słońce na szczęście już nie doskwierało za bardzo. Rano, wyszliśmy ze schroniska chwilę po 5:00, tak żeby zdążyć na wschód słońca (7:10) na szczyt Pico del Teide (3718 m n.p.m). Piękne widoki, na zdjęciu widoczny cień, który rzuca góra oświetlona wchodzącym słońcem.

poniedziałek, 01 lipiec 2019 20:34

2019.06.15-23 Albania - Malesia e Madhe

Napisał

Paulina Kulpa
Rafał Wojtkielewicz
Ewa Stryczek - Osoba Towarzysząca
Tomasz Stryczek

Po 8 latach przerwy Speleoklub Bielsko- Biała powrócił w góry rejonu Malesia e Madhe. 

To była długa i wyczerpująca wyprawa, obfitująca w różne sytuacje i niespodzianki oraz nowe odkrycia. Ale po kolei. Wszystko zaczęło się jeszcze w Polsce. Z Bielska- Białej wyjechaliśmy o godzinie 8:00 rano. Podróżując przez Słowację, Węgry, Bośnię i Hercegowinę, po 14h jazdy dotarliśmy w końcu do Czarnogóry, gdzie spędziliśmy noc nieopodal Jeziora Szkoderskiego. To jedno z ostatnich mokradeł z tak czystą wodą. Warto go zobaczyć, zwłaszcza, że dzięki swojemu urokowi znajduje się pod ochroną i leży na terenie Parku Narodowego.

Następnego dnia, przed południem, dotarliśmy do Albanii. Już od wczesnych godzin rannych słońce prażyło mocno. Niezłomni i gotowi na nowe wyzwania przygotowywaliśmy się na nowe odkrycia. W miejscowości Koplik zrobiliśmy zakupy, a następnie udaliśmy się do Albańskiej wioski Xhaj. To tam zbieraliśmy informację wśród lokalnej ludności, szukaliśmy transportu. I udało się… prawie.

Na górę próbowaliśmy wjechać leśnymi dróżkami korzystając z uprzejmości tubylców, samochodem marki Mitsubishi L200, ale auto dowiozło nas tylko do połowy. Niestety, i ono wobec natury musiało się poddać. Nie było innego wyjścia, jak wysiąść i kontynuować wyprawę pieszo. A choć nie było łatwo, bo przyszło nam na miejsce dotrzeć w skwarze, z bagażem na plecach, sprzętem i zapasami jedzenia, udało się. Zlokalizowaliśmy też źródło wody, odległe od nas około 30 min. marszu. 

Obozem stała się polana na wysokości około 1500m n.p.m., która oferowała również schronienie od upału wśród drzew. A było naprawdę gorąco. Temperatury sięgały blisko 40 stopni skutecznie utrudniając poruszanie się w górach. Obszar, który przemierzaliśmy sięgał do 2000m n.p.m. Uwzględniając geologię terenu, odkrycie 30 nowych celów eksploracji może być bardzo perspektywiczne. 

Celem wyprawy była eksploracja i poszukiwanie jaskiń znajdujących się w niedostępnych górach, położonych na południe od wioski Xhaj. Niestety, ze względu na okrojony skład osobowy wyprawy, konieczna była modyfikacja zamierzeń. I tak głównym zadaniem stała się eksploracja powierzchniowa oraz rozpoznanie terenu. Zbadaliśmy dojścia do nowych obszarów, wymagające poręczowania. Poruszanie w terenie utrudniał występujący tam ostry lapiaz, rowki krasowe, rumosz skalny i urwiska.

Wyniki eksploracji powierzchniowej to aktualizacja współrzędnych otworów odkrytych w 2011 roku (przypomnijmy, że rozpoznano wtedy ponad 700m nowych ciągów) oraz ujawnienie ponad 30 nowych celów eksploracji. Zbadanie wstępnych partii daje nadzieję na duże odkrycia. Kilka znalezionych obiektów rozpoczyna się kilkusetmetrowymi ciągami pionowymi. Największy zlokalizowany otwór to olbrzymi lej krasowy o wymiarach 25x25m.

Mimo małej liczby uczestników wyprawy osiągnięto założone cele. Zebrane informacje będą punktem wyjścia podczas następnego wyjazdu eksploracyjnego, który odbędzie się ................ niebawem!

tekst:Rafał

sobota, 15 czerwiec 2019 21:35

2019.06.13 Cueva del Viento, Teneryfa

Napisał

Małgorzata Bugalska - Osoba Towarzysząca
Michał Ganszer

Zwiedzilismy turystyczny fragment jaskini Cueva del Viento i dowiedzieli co nie co o działalności wulkanicznej na Teneryfie. Jaskinia ma ponad 18 km, odcinek turystyczny ok 250m. Jaskini nie formowała woda tylko płynąca lawa przez co występują w niej egzotyczne dla nas formy.